Brzydkie zapachy z oczyszczalni znowu docierają do domostw części mieszkańców Tucholi. Na problem, który pojawia się tu od czasu do czasu uwagę zwraca radny miejski Mariusz Górecki.
Na ul. Bydgoskiej przy młynie mamy taki cudowny plac do ćwiczeń. Nie wiem, kto z tego korzysta, bo dla mnie to jest np. uciążliwe przejeżdżając. Powtarzają się też zapachy na osiedlu Leśnym, ale zapachy docierają też pewnie do Rudzkiego Mostu. Chciałbym, żeby pan burmistrz interweniował w tej sprawie.
Tak mówił radny podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej w Tucholi.
A burmistrz przyznał, że temat zna i rozmawiał o nim nawet w ostatnim czasie z prezesem Przedsiębiorstwa Komunalnego. Teraz chce też mówić z wójtami z sąsiednich gmin.
Prosiłem, żeby odpowiedzieli mi, kiedy możemy się spotkać z prezesem, bo jest też kwestia techniczna, to znaczy na tych sieciach, które doprowadzają ścieki z Gostycyna, Cekcyna, Kęsowa, chodzi też o dawkowanie tego środka neutralizującego. Ja mogę odpowiedzieć, że nie będziemy tego tematu odpuszczali.
Zadeklarował burmistrz Tadeusz Kowalski.














